15.06.2017

#3. Włochy i Włosi oczami Włochów z: Sycylii i Toskanii


- Nie jestem Włochem! Jestem Sycylijczykiem!

- Skąd jesteś? 
- Z Toskanii.
- O super poznać Włocha :)
- Nie jestem z Włoch, jestem z Toskanii! 

Taka to krótka przypowiastka o poczuciu tożsamości osób mieszkających na terytorium Włoch, byliśmy zdumieni bo to tak jakby ktoś z Warszawy twierdził że z Polską nie ma nic wspólnego. Okazało się, że Włochy były podzielone w przeszłości, Liguria walczyła z Toskanią, Toskania z Ligurią i Rzymem, itd... Włochy mają wspólny oficjalny język włoski, ale nauczycie się go tylko w szkołach. Każdy rejon to inny dialekt więc nie ma łatwo i przyjeżdżając tu w konkretny rejon, uczycie się miejskiego slangu ;) 

Armando z Toskanii opowiadał nam, ze im dalej na południe - tym piękniej, taniej i biedniej. W północy / środkowych Włoszech przeżycie za 1500 euro to wyzwanie ale na południu: Neapol, Sycylia to "łłłłłiiiiiiii impreza trwa!" i jesteś miejskim bogaczem, który może stawiać codziennie kolejki znajomym. 

Jeśli chodzi o Włochów, których widzimy tu na ulicach - wyluzowani, pogodni, bezproblemowi. Ci prowadzący auta to szaleńcy i nie wliczam ich absolutnie w tą grupę. Ale jest też drugie oblicze - nie lubią ciemnoskórych, nie są najmilsi jeśli pracuje dla nich ktoś inny niż Włoch (bo przecież czemu nie jest w swoim kraju, nie widzą że ktoś przyjeżdża do nich i nie chce czerpać z socjalu tylko idzie do pracy) oraz ...w sklepach blisko centrum nie sprzedadzą Ci alkoholu po 21:00 ! Ha, to było dla nas zdziwienie. Stąd taka polityka ponieważ zdarzały się przypadki że osoby upijały się i zaczepiały (Armando użył słowa "molesting"...) inne osoby... 

Pietro z Sycylii doradzał by odwiedzić wyspę, jest piękna, szczególnie rejon Katania. Ale nie Palermo! Trzeba i tak uważać, żebyśmy nie wychodzili nocą, żebyśmy pamiętali że tam NIE MA PRACY, on musiał stamtąd wyjechać bo absolutnie nie było pracy, a jak znalazł jako kelner to miał pieniądze tyko z napiwków ale o jakiejkolwiek umowie o pracę nie było szans. Żebyśmy pamiętali że to nie jest bezpieczne miejsce, że słyszał nie raz w jakimś pubie / restauracji jak sycylijczycy wypowiadali się o jakichś kobietach-turystkach obok przy stolikach i że to nie były uczciwe zamiary. Także Sycylia - tak, ale ostrożnie. 


Włochy - jeden kraj, a tyle różnorodności! :)

Brak komentarzy:

Odwiedzin:

Archiwum bloga

Ostatnie komentarze: